MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Różne arrow Freeride - śląski Olimp
Freeride - śląski Olimp Email
Autor: Szwed   
05.01.2009.
ImageMasyw Ślęży to najbardziej na północ wysunięta część przedgórza Sudeckiego. Samotnie górujący stożek ma wysokość 718 m.n.p.m zawsze uważany był za górę tajemniczą – idealną na freeride.

Na Ślęży oraz na sąsiedniej Raduni odprawiane były kiedyś obrzędy religijne. Na obszarze Masywu jest wiele śladów po górnictwie, zarówno tym bardzo starym, jak i tym z „naszych czasów”. Tajemnice związane z III Rzeszą nie ominęły również tego regionu, ale my wybraliśmy się tam z innego powodu. 34 km od Wrocławia i już jesteśmy na miejscu – nasz cel, to freeride na tej pięknej górze. Skład Marcin, Wacław, Przemek i ja.

Nasza trasa przebiegała od Przełęczy Tąpadła (rozdziela Masyw Slęży od Masywu Raduni) czarnym szlakiem do kilkunastometrowego RoadGapa w okolicach wsi Sady. Przeszkoda ta powstała dzięki pracy Wrocławskich rowerzystów. W krótkim opisie wygląda to tak: nabieramy rozpędu kilkadziesiąt metrów po wąskiej ścieżce i skaczemy przez wyschnięte koryto po strumieniu (wysokość ok. 5 -6 metrów dystans ok. 11m, do tego bardzo nie równe lądowanie). Po krótkim namyśle postanowiłem, że skoczę pierwszy, chwila strachu, rozpęd, rozluźnienie na progu i długi, cichy, płynny lot i spokojne miękkie lądowanie idealnie w kąt. Po chwili prędkość oscylowała w okolicach 55 km/h wielkie dziury, drzewa, duże pieńki i wysoka trawa, to niezbyt bezpieczna opcja na lądowisko po takim gapie. Marcin nie czekał długo, skoczył zaraz po mnie. Samopoczucie było wspaniałe rower, góry i duża akcja za nami czy może być lepiej?! Spore kłopoty mieliśmy z miękkim wybiciem, po kilku skokach postanowiliśmy zakończyć jazdę w tym miejscu, nie chcieliśmy kusić losu, warunki były coraz gorsze. Postanowiliśmy zmienić miejsce.

Masyw Ślęży Masyw Ślęży

Na Przełęcz Tąpadła można dojechać na wiele sposobów, my wybraliśmy czarny szlak. Cel Radunia, to bardzo ciekawe miejsce z wyciągiem narciarskim i z przepięknym szczytem, z którego w pogodne dni widać góry Sowie, Kamienne, Rudawy Janowickie, a nawet Karkonosze. Miejsce jest wręcz bajkowe, a patrząc w stronę południowo-zachodnią widać u podnóży Raduni Czernice, na której znajduje się bardzo ciekawy obiekt czyli stara kopalnia chromitu. Działała ona w drugiej połowie XIX wieku oraz reaktywację przeżyła dzięki działaniom III Rzeszy, dziś często spotkać tam można nurków jaskiniowych. Powracając do rowerów... Osobom lubiącym ostrą jazdę w dół polecam niebieski szlak, który prowadzi od samego wierzchołka i co tutaj dużo mówić jest wymagający. Rower zjazdowy i pełna ochrona są tam wymagane, trasa jest bardzo stroma (miejscami trudno ustać na nogach), a nawierzchnia to masa różnego rodzaju kamieni i skał.

Na tej trasie w 100% sprawdzimy hamulce! W połowie zjazdu trasa się znacznie wypłaszcza i poradzi tam sobie prawie każdy. Ostrzegam przed prawym zakrętem (na końcu prostej - za nim jest ośrodek wypoczynkowy). Zakręt ten jest bardzo zdradliwy i naprawdę łatwo z niego wypaść robiąc sobie krzywdę. Zjazd zakończyliśmy na parkingu Tąpadła, na koniec przybiliśmy piąsteczkę i z wielkim uśmiechem skierowaliśmy się do Wrocławia. Kolejny piękny dzień w górach na biku.

Szwed

Masyw Ślęży

Masyw Ślęży

 
 
Garneau

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack