Dla wielu rowerzystów trzymanie swojego jednośladu w mieszkaniu stanowi nie lada problem. Pół biedy, gdy mamy dobre warunki lokalowe i tolerancyjną rodzinę. A co jeśli takiego komfortu nie mamy?
W takiej sytuacji pozostaje garaż lub piwnica, ale liczba postów na różnych forach dotycząca skradzionych rowerów podpowiada, że to nie jest dobry (czytaj: bezpieczny) pomysł. Warto zatem zastanowić się nad trzymaniem roweru na balkonie. Nie trudno jednak sobie wyobrazić jak będziemy się czuć, patrząc przez okno na zaśnieżony rower, na który wydaliśmy kilka naszych pensji. Tanim rozwiązaniem tego problemu może być zakup pokrowca na cały rower. Chodzi o to, by ochronić go od złych warunków atmosferycznych (deszcz i śnieg), kurzu oraz od ptasich odchodów.
Ocenie poddany został pokrowiec na cały rower firmy Zator. W przypadku propozycji Zatora nie możemy mówić, że jest to pełen pokrowiec zapinany w całości. Jest to pelerynka ochronna, ale skoro producent ją tak nazywa, zostawmy to bez zmian. Pokrowiec wykonano z bardzo mocnego materiału, odpornego na otarcia. Można mieć pewne wątpliwości co do jego koloru, gdyż na czarnym bardzo widoczne są zarysowania o tynk (trzymamy rower na balkonie) i ptasie odchody. Na szczęście łatwo się z niego wszelkie zabrudzenia zmywa. Materiał ma właściwości wodoodporne, więc zapewnia pełną ochronę przed deszczem i śniegiem. Szwy nie są wprawdzie klejone, ale nie przeciekały nawet podczas długiego lania na pokrowiec wody ze szlaucha pod ciśnieniem. Świadczy to solidności jego wykonania.
Firma Zator produkuje ten model w jednym, uniwersalnym rozmiarze. Na rowerze o ramie 20” wygląda normalnie, ale nie można już tego powiedzieć przy 17”. Na szczęście estetyka nie jest głównym kryterium tego testu. Pokrowiec bardzo łatwo i szybko zakłada się na rower. Zdejmowanie i zwijanie go też nie stanowi problemu. Wykonując to po raz pierwszy należy jedynie znaleźć przód, który jest nieco szerszy – dopasowany do kierownicy. Dalsze czynności wykonuje się już bezproblemowo. Pokrowiec waży prawie 2 kg (1970g) i to jest jego kolejnym atutem. Nie jest za ciężki, ale odpowiednia gramatura w połączeniu ze sztywnością materiału powoduje, że pokrowiec nie szeleści na wietrze. Nie ma nic bardziej frustrującego jak „szalejący” w nocy ortalion na balkonie. Jeśli chodzi o krój, to w naszym modelu tył był nieco krócej skrojony w stosunku do jego części przedniej. Na rowerze 17” nie jest to aż tak zauważalne, ale przy ramie 20” jest to widoczne.
Pokrowiec oceniamy wysoko, ale na jedną rzecz chcielibyśmy zwrócić uwagę producenta. Pokrowiec od dołu ma wszyty ściągacz, którego zadaniem jest opięcie roweru, aby nie zwiało go podczas wiatru. Niestety dostęp do sznurków regulujących jest tylko na tylnej części pokrowca. Naszym zdaniem to zbyt mało, bo materiał jest bardzo sztywny i w ten sposób ściągacz nie spełnia swojej roli. Dobrze byłoby zrobić taką samą regulację z przodu. Wówczas w łatwy sposób można zwęzić pokrowiec od strony tylnego i przedniego koła.
Cena: 139 zł
Producent: Zator
---
odpowiedź producenta (03.02.2008)
Po zapoznaniem się z wynikami testu firma Zator przystąpiła do prac nad ulepszeniem produktu, których wyniki będzie można obejrzeć niebawem.
Michał Zatorski
|